[Refren]
Wygina mi szyję renifer i gryf
Zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr
I ognia i lodu i wojen i głodu
Gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw
Czy życie mi miłe, czy życie mi złym?
Zobaczyć Idyllę, chciałem tylko tyle
Na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie
Ululany w objęciach syren i nimf

[Zwrotka 1]
Pieściłem, bawiłem publikę i dziwem za dziwem marszczyłem im brwi
By zaznać spokoju błądziłem od domu do domu, dzwoniłem i nie wpuścił nikt
Się wcale nie dziwię
Wyglądam jak flejtuch i oczy mam sine
Od pracy po zmierzchu i serotoniny
Ukradła mi ta gra pozorów i kłamstwa i splendor i blichtr
I pląsy po świty
W gąszczu fałszywek, gdy świeci jupiter i kochają na niby
Ty, ciekawe co widzą, kiedy patrzą w zwierciadła
I ciekawe jak (?), gdy spuszczeni ze smyczy
Gdy gawiedź nie słyszy
Gdy nie ma kagańca się nikt w język nie gryzie
Nie kryją buractwa i kiedy są pod wpływem
Stoją w gównie po szyję, chcę być jak astronauta, chcę być ponad tym syfem

[Refren]
Wygina mi szyję renifer i gryf
Zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr
I ognia i lodu i wojen i głodu
Gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw
Czy życie mi miłe, czy życie mi złym?
Zobaczyć Idyllę, chciałem tylko tyle
Na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie
Ululany w objęciach syren i nimf

[Zwrotka 2]
Majaczymy o pokoju i kasie na remont
Dobrym zdrowiu i o szczytach jak Jaś Mela
Ale nie umiemy kochać i przestać zabijać zwierząt
Nawet w naszych głowach armagedon mieszka tam od wieków
Ja mieszanką cnoty i uzależnienia
Gdy głoduje we mnie wilczur chcę z nim zrobić Sacrum, tak jak Mezo
Wtedy wrzeszczy we mnie biskup, dosyć mam już kazań jego, tak jak czekania na przyszłość, w której mnie docenią
Gdy przykryją ziemią, a moja tułaczka się nie skończy u celu
I wreszcie się zaćpam, przegram tak jak wielu
Wtedy napis porażka na grobie wygraweruj
Gonić łez się nie ważta, nie byłem warty tego
Choć bili mi brawka, bardziej bili Adiego
I wrzucili do bagna, kiedy łechtali ego
I stałem w nim po szyję, kiedy się wykaraskam proszę Boże daj siłę

[Refren]
Wygina mi szyję renifer i gryf
Zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr
I ognia i lodu i wojen i głodu
Gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw
Czy życie mi miłe, czy życie mi złym?
Zobaczyć Idyllę, chciałem tylko tyle
Na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie
Ululany w objęciach syren i nimf